wdziecznosc dla protetyków słuchu

Wiersze, które wzruszyły naszych protetyków słuchu

Często zdarza się, że klienci gabinetu OTO Słyszę wyrażają radość i wdzięczność dla naszych protetyków słuchu, jednak najczęściej są to po prostu miłe słowa i uśmiech. Sytuacja niecodzienna zdarzyła się w przypadku Pana Piotra Nowaka, który wykorzystał nasz gabinet jako źródło inspiracji do napisania przepięknych wierszy.

Jak powiedział Alfred Mussed, „Poezja robi z łez perły”. Nasze wzruszenie, które towarzyszyło nam po raz pierwszy, gdy czytaliśmy wiersze, z pewnością warte jest całego naszyjnika z pereł.

Pięknie skomponowane rymy i wersy, które poruszyły serca naszych protetyków słuchu, postanowiliśmy zamieścić na blogu, aby urok w nich zawarty mógł przemówić również i do jego czytelników.

Mamy nadzieję, że poezja Pana Piotra poruszy serca wszystkich odbiorców. Wierzymy, że wszyscy, którzy wciąż decydują się na wizytę u nas, zostaną w ten sposób zachęceni do zadbania o swój słuch.

Dobra znajoma
Wiosną zieloną słonecznie złotą
Ruszył do parku Pan Jan piechotą
W ciemnych alejkach, jakby w półmroku
Pachniało kwieciem. Był błogi spokój…
Kosy śpiewały gwizdem donośnym
Słowik trelował śpiewem miłosny
Poranny wietrzyk drzewa kołysał
Smutno, że Pan Jan tego nie słyszał
Chłop dziarski jeszcze, nieco leniwy
Wesoły duchem i gadatliwy
Nie potrzebuje laski do kroku
Wolałby by była „laska” przy boku
Miną ławeczkę, drugą, na trzeciej
Chciał usiąść…
-A co u Ciebie!? Jak Ci tam leci?
Usłyszał ledwie -Aa…aa czy to na niebie.
Mocno już świeci – Odpowiedział
A że znajomy to głos był, nie do końca wiedział
Spojrzał. A z drugiej alejki pewna dama
Zbliżała się do Niego. Była sama.
-Janku ! Krzyknęła z bliska -To Ja Barbara !
-Pamiętasz? Na Studniówce-Pierwsza Para
-Ja, ja …się staram – Żachnął się zakłopotany
-Halo ! Ty nie słyszysz! Słuch trzeba leczyć kochany!
Zdecydowanie podała mu ramię
Zawrócili ku wyjściu, ku bramie
Coraz bardziej w rozmowie pogodni
Kierując kroki -badanie słuchu- do przychodni
Minęło czasu trochę. Nawet niewiele
Pan wychodził na spacer coraz śmielej
Aparat wspomagający słuch , zakłada na uszy
I słyszy kroki Basi, nawet w głuszy.

Na dobre i na złe
O Pani. Szczęścia mojego jesteś wróżką
Podporą wszelkich myśli i dla serca służką
Balsamem uczuć jesteś z obfitością zdarzeń
Tęsknotą. Nasyceniem, pożądań i marzeń
Piękno i uroda w Tobie -postać kobiecości
Uczucie. Macierzyństwo. Życzliwości czułości
Jak miło i przyjemnie, być u Twojego boku
W zachwycie Twoją bliskością. Postaci uroku
Gdzie uśmiech rozwesela. Spojrzenie zniewala
A słowa z głębi duszy, zjednanie ustala
Ty umiesz kochać. Choć płaczesz w cichości
Kiedy łamią się i walą, podpory miłości
Ale trwasz i czekasz jak Julia Romea
Bo lubisz i to czynisz, w smutku rozweselać
Dotknięciem dłoni, i szeptu westchnieniem
Gdy serce nie raz rozdarte goryczy płomieniem
Ty jak Niobe, przy starcie zwyciężasz
Cierpliwości ku temu używasz oręża
Bywa tak, że przyjdzie się nieco zasmucić
„Na dwoje babcia wróżyła” Coś trzeba odrzucić
Rozweselaj swoją duszę, póki krew się pali !
Kiedy życie sprzyja. Gdy jesteś na fali
Tańcz i śpiewaj! Przyjdzie czasu mało.
Teraz chciej j i wołaj Więcej by się zdało!
Poczuj się albo zostań przez chwilę. Madonną
Czasem duża nieskromność, bardziej bywa skromną
Czuj się więc tak pewnie, jak żelazna Dama
I broń się przed samotnością, byś nie była sama